12/30/2013

KGB #4 - Za ciężko


Czwarta edycja KGB zbliża się ku końcowi i... no cóż, każdy z was już wie, że frekwencja czy też ilość wpisów nie była zadowalająca. Chociaż cieszy mnie sam fakt, że ktoś się zgłosił i postanowił coś naskrobać.

Jako, że wpisów wiele nie było, to zamiast zestawiać prostą listę, postanowiłem poświęcić im tutaj trochę więcej miejsca:

Menklawa: Najtrudniejsza gra na świecie - Na Menklawie przeczytamy historię pewnego kontrolera własnej roboty. Z początku ciężko mi było w to uwierzyć, ale niedawno się mi przypomniało, że mam przy sobie pad do PC/PS2 który został naprawiony przez mojego dziadka - "krzyżak" został zastąpiony gwoździem z miękkim czubem. I gra się na nim teraz nawet wygodniej!

Trochę wolniej: Hard/Easy - O tym, że twórcom nie chce się dobrze projektować poziomów trudności, więc komputer na "hardzie" zamiast dobrze grać, często oszukuje.

Introkultura: Dobra gra, to uniwersalna gra - "Dobra gra powinna zmieniać się w zależności od tego, kto po nią sięga. Niczym klocki – dokładasz tylko te elementy, na które masz ochotę. Wymaga to trochę więcej wysiłku ze strony developera, ale profity dla każdej ze stron są nieziemskie."

Bobrownia: Gamedev od kuchni #2 - Spacer po płonącej linie - Dość obszerny wpis Salantora na temat balansu rozgrywki, testowaniu i dobrym międzymordziu.

Oczywiście, ta edycja KGB dopiero zbliża się ku końcowi, jeszcze jutro macie czas wrzucić swój wpis. Ale jako że jutro będzie sylwester...

Ale jeśli ktoś jest odporny na alkohol (lub go nie pije) albo jeśli dostaniecie nagłego gamingowego natchnienia w czasie imprezy, to zapraszam tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz