12/06/2013

Zatrzymany w przeszłości

Okładka Complete Rulebook
Jaka gra RPG przypadła mi do gustu w ciągu ostatnich dwóch lat... Ciężkim pytaniem rzucił KFC w swoim konkursie. Przekopałem się przez swoją biblioteczkę i foldery darmowych indyków i nie-indyków w poszukiwaniu właściwego tytułu, który by nadał się do tego wpisu. Najpierw chciałem napisać o Maido RPG. Przecież kocham ten system, właśnie przez to, że jest tak kretyński i nadal uważam, że każdy powinien chociaż raz w niego zagrać. Ale o Maido już raczej aż za dużo napisałem przez ostatnie tygodnie. Więc dla urozmaicenia, postanowiłem napisać o systemie, który mogę prowadzić zawsze, niezależnie od dnia ani godziny.

Swords & Wizardry (wszystkie edycje)

Magowie, wojownicy, miecze, łotrzykowie, pułapki i podziemia. Banał nad banałami! I do tego wszystko bazuje na mechanice D&D. I to nie dość, że na D&D, to jeszcze na jego starych edycjach, gdzie zasady były w dużej mierze bezsensowne, większość rzeczy MG musiał sam wymyślać, bo w podręczniku tego nie było, rozgrywka i postacie były strasznie niewyważone... i wiecie co? Kocham to!

Początki
Dlaczego to kocham? Bo zasady są proste, szybkie i zazwyczaj też śmieszne (wylosowałeś 3 punkty inteligencji? Życzę powodzenia w odgrywaniu postaci). Nie ma tutaj setki stron na temat settingu i dodatkowych mechanik, nie ma tutaj szczegółów i szczególików, o których MG musi pamiętać w czasie prowadzenia gry. Podręczniki do S&W do jeden, wielki plac zabaw. Masz tutaj wszystko, co jest potrzebne do poprowadzenia typowej przygody w klimacie high-fantasy, jeśli jesteś graczem, który wychował się na Baldur's Gate'ach czy innych Neverwinterach to po prostu poczujesz się jak w domu. Może przez to tak lubię ten system, rozgrywka ze znajomymi, którzy również grali w gry ze stajni Black Isle zawsze wypada tutaj wspaniale. Co z tego, że to nie jest "oficjalne" D&D? My tutaj tworzymy D&D takie, w jakie chcielibyśmy grać, bez setek tabel i atutów.
Mapa mojego świata w S&W, później została wykorzystana w Kronice
S&W to idealny system dla początkujących graczy i młodych mistrzów. Przecież jedyne co robisz w czasie tworzenia postaci, to wskazujesz palcem kim chcesz grać i kilka razy rzucasz 3k6. A w czasie gry? Bierzesz kostkę k20 albo k6, bo najczęściej będziesz kogoś walił po łbie. Dyplomacja, targowanie się czy kłótnie nie mają mechanicznego podłoża w podręczniku, wszystko zależy od rzeczywistych umiejętności gracza. Chcesz przegadać strażnika, który nie chce cię wpuścić do miasta? No to gadaj, jak zabrzmisz wiarygodnie, to MG się zlituje.

Teraz zapewne (choć szczerze, to wątpię) ktoś zada pytanie, dlaczego akurat S&W? Przecież jest tyle innych RPG bazujących na SRD d20. Basic Fantasy, Microlite... dlaczego akurat ten system? Odpowiedzi mam dwie: bo S&W odkryłem jako pierwszy i jest również najbardziej przejrzysty, szczególnie, jeśli chodzi o edycję Whitebox, od której zaczynałem.

Nadal nie jesteście przekonani, by zagrać? Nadal zadajecie sobie pytanie "po co to komu"? Być może preferujecie bardziej wymagającą rozgrywkę i klimaty, być może wydaje wam się to prymitywne. Ale wiecie co, uwielbiam ten prymitywizm, uwielbiam tą adrenalinę w czasie losowania postaci i ekspresową śmierć bohatera, bo po pierwszych dziesięciu sekundach gry goblinowi siadł cios krytyczny. No i uwielbiam całe community graczy S&W. Które traktuje to hobby z niezwykłą fascynacją. Nie ma tutaj polowania na "wyższy poziom mistrzowania" (jak to jest w naszym fandomie) czy podziału na dobrych i złych graczy, ludzie po prostu chcą rozrysować podziemia na kartce A4 i ubić kilka smoków.

I właśnie ze względu na tą staroszkolną, niezobowiązującą zabawę, polecam by każdy chociaż raz poprowadził S&W.

Zresztą, wersja Complete systemu stała się niedawno darmowa, więc co macie do stracenia?

4 komentarze:

  1. Wersja TL;DR:

    Lubisz S&W, ponieważ nie lubisz udziału reguł gry w RPG, a S&W nie przeszkadza ci w zabawie we wzajemne przegadywanie się uczestników. (zwane odgrywaniem)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę zbyt prosty portret psychologiczny mi tu wykonałeś, ale niech będzie. Może to tłumaczy, czemu też lubię prowadzić Maido.

      I'm a simple man.

      Usuń
    2. Chociaż z drugiej strony, gdybym nie lubił (czasem) wielu reguł, to bym nie pisał czegoś takiego :-) http://jaskinianoobirusa.blogspot.com/2013/11/cave-tome-house-rules-for-swords.html

      Usuń
  2. Aby nie przesadzasz? Wszak reguły do testów innych niż społeczne są i z tego, co pisze autor, bynajmniej mu nie przeszkadzają.

    OdpowiedzUsuń