2/12/2014

365 dni

Jak zapewne wiecie (albo i nie) minął rok od czasu działania RPG... tfu! MGF.
Całkiem niezłe streszczenie działalności naszego forum zrobił już Łukasz Kołodziej z Alembika, więc by niepotrzebnie nie powtarzać tekstu i tematu rozmyślań, postanowiłem zrobić coś swojego.
Napisałem już kilka prac, które wypuściłem w erpegowy światek. Z okazji rocznicy, postanowiłem napisać kilka przemyśleń na temat tych systemów/mechanik i zastanowić się, co dalej z nimi będzie.

Kronika
Pamiętacie? Pierwszy system, który wyszedł z logiem RPGM. Była to również moja pierwsze, erpegowe (ukończone) dzieło. Byłem zafascynowany Kroniką, świetnie mi się nad nią pracowało i gracze też dobrze się przy nie bawili, bo w małej książeczce mieli wszystko, by rozegrać przygody w świecie magii i miecza. Jakie jest dzisiaj moje podejście do tego systemu? Różne... jest w nim setka rzeczy, które chciałbym poprawić, lecz zmieniłoby to kompletnie budowę systemu i powstałaby by "Kronika 2.0". Na forum nawet jest robiona (baaaaaardzo powoli) korekta nowej wersji, chociaż już kilka razy próbowałem ją uśmiercić.
Lubię OSR i chciałbym coś jeszcze stworzyć na zasadach starych edycji D&D, na pewno wiele tekstu i pomysłów z Kroniki się przyda, jeśli będę nad czymś grzebał w przyszłości.
A na razie, Kronikę traktuję jak syna, któremu raz dziennie rzucam głowy ryb do piwnicy.

Chyba rozumiecie, co mam na myśli.

Katerhood
Miau! Wierzcie lub nie, ale Katerhood powróci! Mam kupę nowych pomysłów, które powoli wprowadzam do podręcznika i wkrótce tekst przejdzie przez lepszą korektę.

Grota
Nie ma tu za bardzo o czym pisać. Prosta mechanika, małą objętość no i ogólnie... przyjemnie się to pisało. Planowałem wysłać Grotę na konkurs RNI3. Chwilowo zrezygnowałem z kilku powodów (za mało stron, kiepskie grafiki i jest zbyt "zwyczajna").

Tom z Jaskini/Cave Tome, Arm Yourself!
Dodatki do jednego z moich najulubieńszych systemów ever. Przyjęły się bardzo dobrze. Najlepiej pracowało mi się nad Arm Yourself!, w czasie pisania przeglądałem stare książki na temat uzbrojenia.

Lakratus
Poszedł do śmietnika. Był po prostu heartbreakerem i czułem to od początku. Był to również mój (naprawdę) pierwszy system, nad którym pracowałem, ale nigdy nic konkretnego do niego nie złożyłem (podręcznik miał jakieś kilkanaście stron i dzisiaj wszystkie pomysły są tam nieaktualne, lub po prostu "nie działają").
RIP IN PIECE

Wielki, Zielony Nos
Tutaj również ze smutkiem muszę stwierdzić, że... projekt porzuciłem. Dlaczego? Powodów jest kilka: nie mogłem się zdecydować, czy jest to planszówka czy erpeg. Zasady był trochę za nudne na dłuższą metę, wiele zależało od losowych rzutów Mistrza Gry (zwanego tutaj Upierdliwcem).
Projekt miał duże zainteresowanie i z początku, rzeczywiście, praca nad nim szła jak burza, ale coraz bardziej traciłem zapał.
Najnowszym pomysłem, jaki chciałem wprowadzić, to przyznanie graczom małego goblina, który służy trollom, albo czasem im przeszkadza, kradnąc w nocy głupim ludziom mięso z targu i uciekając z nim do jaskini (sprowadzając tym samym hordę wściekłych wieśniaków).

Jeśli chcecie zobaczyć, jak WZN obecnie wygląda, to TUTAJ możecie ściągnąć podręcznik, miłego czytania.

4 komentarze:

  1. Ad Wielki zielony nos - w jaki sposób kwalifikacja, czym jest gra, ma pomóc w jej zrobieniu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałbym, pod co robić mechanikę całej gry. Z początku mieliśmy karty jaskiń, którą chronili trolle i była podzielona na pola. Na końcu zdecydowaliśmy, by ją usunąć a bardziej się skupić na samych trollach. Myślę (a nawet jestem pewien, że tak jest) że planszówki i erpegi cechują się innymi regułami i gracze mają różne oczekiwania co do nich. W WZN nie wiedziałem na co dać nacisk: na zasady generowania świata/przeżycia trolli czy na to, że gracze są trollami i jak je mają odgrywać.
      Obecnie, gra wygląda jak Minecraft (opieka nad jaskinią, tworzenie przedmiotów, napady "mobów" itp.), co mi średnio odpowiada.

      Usuń
  2. Ale chyba masz wizję, co ma się w tej grze robić i o czym ma ona być? bo to z tego wypływa mechanika.

    Gra, nad którą obecnie pracuję, ma cechy erpega, planszówki, a właściwie karcianki i jest na 1 osobę. Może być też uważana za ćwiczenie pisania (trochę jak Do: Pilgrims of the Flying Temple) - to nie ma znaczenia, klasyfikacja to trochę marketingowy zabieg, żeby łatwiej się grę targetowało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby mam wizję, ale sam styl rozgrywki ciągle mi nie odpowiada. Robiliśmy testy na forum, nudy (przynajmniej z mojej strony). Niby się zdecydowałem, że nacisk ma iść na "trollerskość" systemu a nie na mechanikę jaskini/przedmiotów/zdarzeń ale jakoś już nie mam cierpliwości do tego projektu.

      Usuń