6/13/2014

Call of Cthulhu 7th Edition - wrażenia

W chwili płodzenia tego wpisu, jestem po sesji siódmej edycji CoC (heh... cock). Była to moja pierwsza sesja w tym systemie (wstyd!) i pierwsza sesja w klimacie horroru w ogóle (wstyd!).

Korzystałem z Quick-Start Rules, które można "kupić" za całe 0$ ze strony Chaosium. Zasady są rozpisane przejrzyście i zrozumiale. Co najlepsze, najwięcej podręcznika zabiera nie mechanika, lecz przykładowy scenariusz, który idealnie się nadaje do wprowadzenia graczy, którzy nie mieli jeszcze styczności z mitami stworzonymi przez Lovecrafta. Sam do wielkich fanów się nie zaliczam (przeczytałem jedynie cztery opowiadania, w tym obowiązkowe "Widmo nad Innsmouth"). Ale słyszałem wiele dobrego o CoC, więc postanowiłem zmusić moich znajomych do zaprzestania mordów na orkach w Warhammerze i spróbowaniu czegoś nowego. Własny scenariusz zaprojektował w dwa dni i wyszło... kapitalnie! Nie będę zanudzał tutaj przebiegiem sesji (w skrócie: gracze trafiają na pogrzeb znajomego profesora, odbywa się aukcja, syn jest uważany za mordercę, rozpoczyna się seria mordów, bohaterowie dowiadują się o mrocznej magii zamieniających ludzi w chodzące trupy, wszyscy są wyznawcami gol-gorotha, wszyscy już byli dawno martwi) lecz przedstawię krótko swoje przemyślenia i ocenę systemu na bazie tego quickstartu:

Mechanika gry bazuje na k100, te kostki są używane przy testach a reszty kostek używa się przy ew. walkach i drobniejszych mechanicznych aspektach (np. tamowanie krwotoków czy otrzymywanie punktów szaleństwa). Gracze zrozumieli tworzenie postaci i sposób wykonywania testów w kilka minut. Nie zauważyłem też żadnych problemów czy błędów. Każda cecha i umiejętność ma trzy wartości - normalną (którą przydzielamy w czasie tworzenia postaci), później tą samą wartość podzieloną na pół i na końcu o jedną-piątą.

Mówiąc prościej - przypuśćmy, że w czasie tworzenia postaci Tomek da swojemu badaczowi umiejętność Historii na 80, wtedy ta umiejętność wynosi 80/40/16. Jeśli postać Tomka chce sobie przypomnieć jakieś historyczne fakty znane przez każdego studenta tego kierunku, to musi wyrzucić w k100 wynik poniżej 80. Jeśli chce się dowiedzieć czegoś z historii obcego kraju i to coś nie jest uczone w szkołach, to musi mieć wynik poniżej 40. A jeśli chce sobie przypomnieć jak nazywał się trzeci kot Karola I Burgundzkiego, to musi liczyć na łut szczęścia i otrzymać wynik poniżej 16.

Szkoda tylko, że Quick-Start Rules bardzo oszczędnie opisuje magię (prawie w ogóle) i dokładniejsze aspekty szaleństwa, ale większość (np. zaklęcia) można stworzyć samemu, sugerując się pomysłami ze starszych edycji... czy nawet dalszej części podręcznika (o tym później). Nie ma również żadnego bestiariusza/księgi bestii, chociaż nie jest to aż taki duży problem, bo w CoC do walki dochodzi rzadko i zazwyczaj kończy się ona tragicznie dla bohaterów. Jeśli naprawdę chcemy wprowadzić przeciwników i więcej walk, to zawsze można skorzystać z Xsięgi Bestii z edycji 5.5.

Najdziwniejsze (najlepsze?) jest to, że ten prosty podręcznik wprowadzający praktycznie sprawia, że nie musimy wydawać pieniędzy na pełny zestaw, który dopiero będzie miał premierę. Naprawdę, mamy tutaj wszystko co jest potrzebne do prowadzenia świetnych przygód. Jasne, co chwilę pojawia się tekst "ta rzecz jest dokładniej omówiona w pełnym podręczniku", ale większość luk można wypełnić samemu sugerując się rzeczami opisanymi w dodanym scenariuszu. Nie wiesz jak działają fobie, bo skrócone zasady tego nie opisują? W scenariuszu masz całą tabelę do losowania tych chorób. Nie wiesz jak ma działać magia? Główny zły w scenariuszu ma całą listę zaklęć, sugeruj się tym.

Mimo to, na sesji bawiłem się tak dobrze, że z każdą godziną mój portfel otwiera się szerzej i domaga się wyrzucenia zawartości na ten nowy podręcznik do CoC, by mieć pewność co do niektórych reguł. Eh... ciężki rok dla spłukanego erpegowca, Dark Heresy, D&D Next... jak żyć?

Stół wyglądał bardziej klimatyczne przed i w czasie sesji.

1 komentarz:

  1. Moja ulubiona mechanika, jeden z moich ulubionych światów (nie mówiąc o tym, że ZC 5.1 to był mój pierwszy podręcznik RPG) :) Fajne jest to w ZC i praktycznie wszystkich RuneQuestach, Pendragonach i innych z tej samej mechanicznej szkoły - że są z sobą w mniejszym, czy większym stopniu kompatybilne :) Szkoda, że nigdy nie przetłumaczono na PL podręcznika z BRP... Dużo (dla mnie duuuuużo) fajniejsze niż Savage Worlds. A co do edycji CoC 7, to zaraz rzucę swoim ślepiem, dzienks za cynk ;)

    OdpowiedzUsuń