8/02/2014

RPG Deutschland


Wywiad, który przeprowadziłem na niemieckim forum Tanelorn. Celem było dowiedzenie się czegoś o niemieckich graczach (i ich podejściu do gier fabularnych) od samych niemieckich graczy. Dowiecie się m.in gdzie się wybrać na konwent i dlaczego każdy erpegowiec powinien mówić po francusku.

Nie przedstawiłem tutaj wszystkich odpowiedzi, wybrałem tylko najdłuższe i/lub najciekawsze.

---

1. Jakie gatunki są najbardziej popularne wśród waszych graczy? Fantasy? Sci-fi? Post-apo?

6: Fantasy, szczególnie średniowieczne. Larpy i średniowieczne kramy są u nas bardzo popularne.

Strohmann-Hipster: Fantasy w klimatach średniowiecza, zwane u nas "Fäntelalter" (Połączenie słów "Fantasy" i "Mittelalter" - dop. Noobirus). Kiedyś było duże zainteresowanie post-apo, lecz umarło ono w roku 2000 wraz z zawodem jakim był metaplot Engel i okropnym podręcznikiem do Degenesis.

korknadel: Fantasy (Das Schwarze Auge (W skrócie DSA - dop. Noobirus)), Horror (Cthulhu), Nieodoszły Cyberpunk (Shadowrun)

2. Czy istnieje jakiś system "grany przez każdego"? Taki, który można u was dać na stół i zawsze znajdą się jacyś chętni gracze?

Tutaj wszyscy odpowiedzieli jednogłośnie: DSA. Kiedyś jeszcze World of Darkness (który również był popularny wśród larperów). Obecnie również Shadowrun i Pathfinder są popularnymi grami. U fanów horroru królują gry z Cthulhu na okładce.

3. Największy konwent u was? Albo: najlepszy na którym byliście i dlaczego akurat on jest najlepszy?

6: RPC jest prawdopodobnie największym konwentem, lecz spotykają się tam również gracze PC i larperzy. Jeśli chodzi o czyste RPG - Nordcon i Dreieich-Con.

Strohmann-Hipster: Moja odpowiedź: Nord-Con, ponieważ pojawiają się ciekawi wydawcy (Ludus Leonis z Austrii, Lamentations of the Flame Princess z Finlandii, wydawnictwo Mantikore, Magabotato - najlepszy magazyn na temat tradycyjnych gier). 

4. Jak wygląda scena autorskich systemów?

asri: Scena indie jest u nas mała. Zainteresowanie takimi grami (szczególne tymi od znanych angielskich twórców) istnieje, lecz wśród szarych graczy nie ma to znaczenia. Lecz niektórzy autorzy i wydawnictwa są zainteresowane takimi projektami, co może zapewnić pewien rozgłos. Przykłady takich nowych projektów: Fate-Weltenband-Challenge, Narrativa od wydawnictwa Ulisses.

Strohmann-Hipster: Zainteresowanie się "przesuwa". 

Z jednej strony, gry indie przechodzą do "mainstreamu" i są grane przez ludzi, którzy nie mają żadnego pojęcia o teorii pisania i działania gier fabularnych. Z drugiej strony, takie gry już nie są "the next big thing". 

Co mamy: Steffen (na forum Tanelorn - dop. Noobirus) coś tam tłumaczy. Na Pro Indie pojawiają się rzeczy po niemiecku. Mamy w naszym języku Fiasko, Free Fate. A z naszych rzeczy: Barbaren i Western City. Gra Itras By od norwegów jest również właśnie tłumaczona. Wydawnictwo Uhrwerk wydaje Malmsturm, gra na Fate w klimatach Sword&Sorcery.

Los Muertos został wydany przez Prometheus.

Klasyki gier indie (Dogs in the vineyard, Montsegur i My life with master) legną, jeśli chodzi o tłumaczenie, być może przez to że potrzebują dużego nakładu pracy. No cóż, są to tylko rzeczy dla kolekcjonerów (tylko że gry indie są do grania, a nie do tego, by ładnie stały na półce).

5. Jaka gra jest dla ciebie przykładem dobrej, solidnej gry i wzorcem do naśladowania?

Slayn: Uff... ciężkie pytanie. 
- Kevin Crawford wydaje najlepsze narzędzia do tworzenia światów
- L5R (4E) daje niezły przykład, jak się zabrać za zrobienie porządnego metaplotu
- Żadna gra nie powinna wyglądać jak DSA 4.1
- Każdy musi chociaż raz zagrać w Pendragona

rillenmanni: Jason Morningstar robi świetne systemy bez MG (Shab-Al-Hiri Roach, Fiasko) i eleganckie przygody (Trail of Cthulhu), które nawet taki stary narzekacz jak ja, chciałby rozegrać. Stefan Unteregger jest geniuszem jeśli chodzi o przygody (DSA, Splittermond), od niego można dużo się nauczyć. System The One Ring ma świetną mechanikę, która idealnie wpasowuje się w klimat i setting gry, dzięki czemu jest łatwa do nauczenia.

6. Co myślicie o erpegowcach z innych krajów? Szczególnie sąsiednich - Polska, Francja, Czechy, Holandia, Austria...

korknadel: Rozejrzałem się ostatnio po Francji. Biorąc pod uwagę liczbę publikacji, wydaje się, że jest to kraj bardzo pracowity jeśli chodzi o gry fabularne. Mainstreamowe systemy jak Pathfinder, Warhammer, Cthulhu, Star Wars są szybko tłumaczone, obok tego jeszcze jest duże zainteresowanie mniejszymi systemami i indie. Do tego mamy jeszcze masę francuskich projektów o prawie dowolnej tematyce i gatunku. A ze względu na piękny wygląd podręczników, co chwilę na forum pojawia się prośba o przetłumaczenie systemu... co zazwyczaj nie wychodzi. Mario Truant przetłumaczył chyba dwa albo trzy francuskie systemy (In Nomine i Hyperborea? Niech mnie ktoś poprawi!), ale od tego czasu nic się nie pojawiło, przynajmniej nie słyszałem (...) Ale mimo tego, powiedziałbym że większość niemieckich graczy patrzy uważnie na Anglię i USA.

asri: Nie znam prawie żadnych graczy z innych krajów, może najwyżej kilka osób z którymi rozmawiałem tylko online, dlatego nie mogę napisać mojej wizji graczy z kraju X. Ale kojarzę kilka faktów, zaczynając od naszych niemieckojęzycznych sąsiadów z południa:
  • Austria: Ludus Leonis (NIP'AJIN), Ace of Dice (Destiny) & Polyeder Podcast, Finsterland, Michtim...
  • Szwajcaria: Eeeee... chyba ilustratorka Iris Aleit stąd pochodzi? :-)
  • Francja: Aktywna scena, wiele pięknie wyglądających projektów
  • Beneluks: Ehm... znam dwóch ludzi. Fajni goście :-)
  • Dania: Mają szkołę RPG :-D Ale o scenie nic nie wiem. 
  • Skandynawia (ogólnie): Potężna (i mocno eksperymentująca) scena larpowa, jeepform. Słowa kluczowe "Norwegian Style", "Nordic Larp".
  • Polska: Prawie nic nie wiem. Wiem, że jest jakiś erpeg z Wiedźminem. Wolsung też jest z polski. Czytałem, że jest tam naprawdę ogromna liczba fanów Warhammera, ale sam nie jestem pewien. Wiem, że jest jakaś scena indie i odpowiednik "Game Chef" (?).
  • Czechy: A, nie, odpowiednik Game Chef jest w Czechach: RPG Kuchyne. Więcej nie wiem.

Slayn: Niestety z graczami innych krajów UE nie miałem zbytnio styczności. Większość moich kontaktów to gracze z USA i Australii. Tutaj zauważyłem, odwołując się do D&D i OSR, że tamtejsi gracze grają w swoje gry całkowicie inaczej, niż to robią nasi. Widać, że nie zostali spaczeni przez DSA.

8 komentarzy:

  1. Ciekawy wywiad, ciekaw jestem co to za system ten DSA, jaki był kilka razy wymieniany w odpowiedziach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najprościej mówiąc - niemieckie D&D o niezbyt fajnej mechanice. Wyszło całkiem sporo gier komputerowych (Drakensang, River of Time, Chains of Satinav i chyba coś jeszcze).

      Usuń
    2. Wśród starsztch gierek-klasyków można wymienić jeszcze Realms of Arkania (w skład wchodzi m.in. Shadows over Riva) :)

      Usuń
  2. Nie ma chyba polskiej wersji (czekamy, Noobirus!), ale jest niezła gra niemalże całkowicie przenosząca jego mechanikę na grę komputerową: Drakensang.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Na czym polega to spaczenie DSA, jeden z pytanych odpowiedział, ze np. w USA grają w pewne gry inaczej niż Niemcy właśnie z racji na "spaczenie" DSA. Wiesz co miał na myśli?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To samo pytanie padło na polterze, gdy to wstawiłem. Najprościej wyjaśnić to tak: w Ameryce doświadczeni gracze narzekają na graczy D&D, że nie wiedzą na czym polega prawdziwy roleplay. U nas narzekają na graczy Warhammera, że grają w inne erpegi jak w Warhammera. Tak więc Niemcy narzekają na graczy DSA z podobnego powodu - większość graczy gra w każde nowe rpg jak w DSA. Ot, takie narzekanie na popularne systemy :P

      Usuń